Wulkan rozdział 7

Obudził się wcześniej niż zwykle i wziął prysznic. Kiedy wrócił do pokoju, stwierdził, że jeszcze za wcześnie na wstawanie i położył się na łóżku. Nie chciał spać, marzył, jak by to było dobrze mieć dużo rzeczy, samochód, komórkę i sławę. Tak, żeby dziewczyny widziały w nim dobrą partię. Na dyskotekach najlepsze wzięcie mieli chłopcy z… Czytaj dalej Wulkan rozdział 7

Wulkan rozdział 6

Co roku na zakończenie wakacji władze miejskie organizują piknik pod gołym niebem. Są to zabawy taneczne trwająca całą noc. Wszyscy chętni biorą w niej udział za darmo. Zwykle na piknikach grają różne zespoły muzyczne, są stoiska z watą cukrową i popcornem dla dzieci, a dla dorosłych stoiska z piwem i grillem. Zabawa tradycyjnie odbywa się… Czytaj dalej Wulkan rozdział 6

Wulkan rozdział 5

Co roku na zakończenie wakacji władze miejskie organizują piknik pod gołym niebem. Są to zabawy taneczne trwająca całą noc. Wszyscy chętni biorą w niej udział za darmo. Zwykle na piknikach grają różne zespoły muzyczne, są stoiska z watą cukrową i popcornem dla dzieci, a dla dorosłych stoiska z piwem i grillem. Zabawa tradycyjnie odbywa się… Czytaj dalej Wulkan rozdział 5

Wulkan rozdział 4

Ze sklepu samoobsługowego wyszedł właśnie pan Marian Sokół, nauczyciel wychowania fizycznego i jednocześnie trener siatkarskiej drużyny juniorów. Trener i zawodnicy pochodzili z Wołczyna, jednak reprezentowali barwy klubu sportowego z Kluczborka, miasta powiatowego oddalonego o dwanaście kilometrów na południowy wschód. Przejeżdżający obok radiowóz zjechał do krawędzi jezdni. Przez otwarte okno wychylił się Klar i kiwnął w… Czytaj dalej Wulkan rozdział 4

Wulkan rozdział 3

Filip czytał siostrze bajki i sam zasnął nie wiadomo kiedy. Na zegarze zbliżała się północ i z radia w pokoju stołowym słychać było muzykę. Obudziły go podniesiony głos ojca. Jak zwykle wrócił do domu pijany i poszukiwał jedzenia. Matka zostawiała na kuchence obiad dla niego, ale albo był tak pijany, że nie widział, albo tak… Czytaj dalej Wulkan rozdział 3

Wulkan rozdział 2

Każdy w Wołczynie, niewielkim miasteczku na północy województwa opolskiego, kto wszedł w konflikt z prawem, miał do czynienia z Juliuszem Klarem, wieloletnim komendantem policji o niepospolitej przeszłości i charyzmie wśród społeczności lokalnej. Maksymą jego postępowania z młodocianymi przestępcami było powiedzenie: „Nie ma złej młodzieży, są źli nauczyciele lub ich brak”. Wierzył w resocjalizację jedynie poprzez… Czytaj dalej Wulkan rozdział 2